Obserwatorzy

sobota, 17 września 2011

~~ bolerko dla małej dziewczynki ~~

***

Dziś pokażę kolejny element małej garderoby -
- bolerko zrobione z małych elementów.
To moje pierwsze, czyli pełna improwizacja.
W efekcie tak to wygląda:


Wykonane z białych nici "aria" - mieciutkie, przyjemnie się robiło.
Użyłam szydełka Tulip nr 2 (1,75mm).

Na koniec pozdrowienia dla wszystkich,
cieszę się , ze u mnie bywacie. Buziaki :)

Posted by Picasa

piątek, 19 sierpnia 2011

~~ czapka dla małej dziewczynki ~~

***

Witajcie!

Ostatnio zawzięcie pracowałam nad czapeczką dla małej dziewczynki.
Ztego względu, że robiłam coś takiego po raz pierwszy, to troszkę czasu mi to zajęło. 
Chyba nawet udana ;)

Jak już pierwszą czapusie miałam za sobą, z tej radości zrobiłam jeczcze kapelusik.

A wygląda on tak:


I jak?

Myślę, że jak na małe glówki mi wychodzi , to i na swoją też dam radę coś zrobić :)

Dziekuję, że do mnie zaglądacie.
Pozdrawiam serdecznie.
Posted by Picasa

środa, 3 sierpnia 2011

~~ bordiura lub firaneczka ~~

***

Mam dziś do pokazania bordiurę albo też firaneczkę .
 Na chwilę obecną nie znam jeszcze jej ostatecznego przeznaczenia.
 Spodobał mi się kwiatowy motyw, więc dziergałam z tego co miałam.



Bordiura wykonana z nici  Maxi Krem
szydełko: Tulip 4 (1,25mm)
wymiary:  71 x 18cm

Wzór znajdziecie w miesięczniku Sabrina zeszyt 8/2009
(jeśli są chętni to go zeskanuję)

tak wygląda oryginał:
 i wzór:


Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze i odwiedziny.
:)))

środa, 27 lipca 2011

~~ bieżnik z elementów ~~

Pogoda paskudna, więc łatwiej wygospodarować czas na robótki. 
W przeciągu dwóch tygodni powstał nowy bieżnik.
Tym razem znacznie większy od poprzedniego. 
Taki duży, że nie umiałam go ująć na zdjęciach w całosci.




Wymiary:: 128 x 48 cm
Nici MAXI KREM, 
szydełko Tulip 1.75.

sobota, 23 lipca 2011

~~ dwa modele etui na telefon komórkowy ~~

***

Wakacyjny letni czas nie sprzyja szydełku, trzeba więcej uwagi poświęcić dzieciom, kwiatkom i innym atrakcjom. Mimo to udało mi się zrobić kilka szydełkowych drobiazgów.
Powstało takie sobie etui na telefon komórkowy (dla mnie :))


Motywem są kwiatki wśród listków, ale wyszły jakoś mało widoczne.

Poniżej wersja udoskonalona - z wyraźnie zaznaczonymi konturami.


Mimo, iż projekt mały, to
wplatanie kolorów  było dla mnie straszną męczarnią. 
Straszna, czasochłonna dłubaninka.

Drugi model etui - sowa - dla córci :)


Z sową było prościej i szło bardzo szybko,
 gdyż każdy element był robiony osobno, a na końcu naszywany.


Zadowolona modelka i jej etui :)


wtorek, 5 lipca 2011

~~ bezsenność w Pułtusku ~~

Dopadła mnie bezsenność.
Tak już mam, że jeśli coś mnie zbudzi to mam kłopoty z ponownym zaśnięciem.
Wtedy zwykle biorę szydełko, ale dziś było inaczej...
Zerwało mnie ok. 3.00 nad ranem, liczyłam na to, że może jeszcze zasnę, ale zaczęło się rozwidniać, ptaki za oknem zaczęły koncertować, pozostali domownicy spali w najlepsze, a ja niestety nie mogłam zasnąć.
Wpadłam na pomysł, że to doskonała okazja by oddać się innej mojej pasji .
I tak wybrałam się na wyprawę  rowerkiem witać nowy dzień. 
Od dawna  nie czułam się tak wspaniale. Pierwszy raz od bardzo dawna miałam czas tylko dla siebie i spędziłam go tak jak lubię. Fantastyczne okoliczności przyrody, zachwycające widoki, ptasi śpiew sprawiły, że odstresowałam się i  naładowałam akumulatory na maxa. 
Mam kilka fotografii, wiec chociaż po części podzielę się tym co widziałam.



Koniecznie muszę to powtórzyć!

niedziela, 26 czerwca 2011

~~ średniowiecznie w Pułtusku ~~

Na życzenie tych, którzy nie mogli do Pułtuska dotrzeć w sobotę wstawiam kilka fotografii z IX Wielkiego Jarmarku Średniowiecznego. Wybaczcie jakość zdjęć, były robione telefonem.

Wszystko rozpoczęło się od rozbicia obozu i rozpalenia ognia...


tu jeszcze przygotowania
wreszcie wyczekiwany turniej rycerski

prezentacja damskiej odzieży średniowiecznej
                                      można było przymierzyć zbroję i zrobić pamiatkowe zdjęcie

                       u babki zielarki zakupić nalewki zdrowotne i wszelkiego rodzaju maści na różne schorzenia
                                   tu jakieś stoisko pasmanteryjne z suknem i ozdobnymi tasiemkani
                                                córcia kupuje mydełko różane
kolejna atrakcja to czerpanie papieru

                                                              pisanie piórem
                                        strzelanie z łuku
stoiska  okolicznych twórców
        dwa szydełkowe stoiska z Ostrołeki, na pierwszym planie biżuteryjne, a w tle pani z serwetami i obrusami
                       kurpiowskie pieczywo z Łysych

skarby z pasieki
                     paciorki i drewniane zabawki
drewniane ogrodowe
ręcznie malowana porcelana


 Znajomi z netu :) , jak widać stoisko Craft by Maryla cieszy się powodzeniem, ale zastałam tylko pana Andrzeja i nie miałam smiałości zagadnać

 
ja  kupiłam sobie wiklinowy kosz na kwiaty, dzieciaki zajadają kurpiowskie Fafernuchy

Tak to mniej więcej wyglądało.

Najbliższa podobna impreza szykuje się na Dni Patrona Pułtuska św. Mateusza we wrześniu.
Może i ja wystawię swoje dziergadełka?

Dziękuję za odwiedziny i wszystkie miłe słowa.

piątek, 24 czerwca 2011

~~ rok szkolny 2010/2011 minął ~~

Rok szkolny 2010/2011 minął i to był chyba najtrudniejszy rok  biorąc pod uwagę pracę z dziećmi:
* po pierwsze przypadła mi grupa maluchów-  wszystko co poznały , z czym się zetknęły było dla nich pierwsze;
* po drugie liczna grupa -  29 żywiołowych osobników, z przewagą chłopców (19);
* po trzecie nastał szczególnie trudny okres, kiedy zabrakło nam pomocy pedagoga (ale to z powodu radosnej nowiny :) - Małgoś tęsknię i pozdrawiam), na szczęście nie zabrakło rodziców chętnych do pomocy, a i  po pewnym czasie pojawiło się godne zastępstwo (wakacyjnie pozdrawiam Aldonkę).
Są jednak chwile dla których warto żyć i takie pozostaną na długo w pamięci. Mam tu na myśli czas pożegnań i podziękowań za całoroczne trudy.  Dzieci i rodzice pożegnali mnie bardzo ciepło i miło, nie obyło się bez łez wzruszeń. Oprócz tony kwiatów i czekoladek dostałam przepiękne pamiątki, które muszę tu pokazać i się nimi pochwalić.


                               Komplecik decu - to ręczna robota  mamy Krzysia - pani Marleny R.
                               Muszę też wspomnieć, że grupą opiekowałyśmy się we trzy i każda z nas otrzymała taki unikalny podarunek.


 Szukałam zdjęcia ,gdzie byłaby cała grupa , ale nie mam takiego, zawsze kogoś brakowało.
 Wstawiam więc kilka fotek.




Wszystkim pociechom i ich rodzicom życzę udanych wakacji.
A tu już moje,prywatne dzieci cieszą się pierwszym dniem wakacji.



poniedziałek, 20 czerwca 2011

Zapraszam na Jarmark Średniowieczny w Pułtusku

***
Jeśli ktoś z was będzie przejazdem w Pułtusku 25 czerwca (sobota) zachęcam aby zajechał na Rynek
na Jarmark Średniowieczny, który odbywa się co roku  o tej porze.
Zwiedzający będą mogli podziwiać pokazy walk rycerskich, wyroby rękodzielnicze wielu artystów, a także skosztować tradycyjnych potraw regionalnych.  Zajedziecie - nie pożałujecie.!
Wszyscy zdolni, zajmujący się produkcją masową mogą ustawić się ze swoim stoiskiem.
Chętnie was poznam w realu :)

A tu proszę oficjalne zaproszenie:


mam nadzieję do zobaczenia :D

***

piątek, 17 czerwca 2011

~~ różany komplet biżuterii ~~


***

Minionej nocy nie mogąc zasnać, dopadłam szydełko i zaczęłam supłać...

Taki mamy tego efekt.




Moje szydełkowe róże zrobione są z czerwonego kordonka, szydełkiem tulip 4 (1,45 mm).

Każdy kwiatek ma ok. 2,5 cm średnicy.

Nie korzystałam z żadnego schematu, a nawet mi wyszło :)

Od razu rano wystroiłam się w moje nowe biżu i pognałam do pracy.

A tam.... Nie wszyscy mogli uwierzyć, że zrobiłam to sama.

Bardzo mnie cieszy, że to co robię podoba sie innym.

Tak mnie wychwalono, że chyba coś jeszcze zrobię biżuteryjnego.

Pozdrawiam wszystkich gości .



Posted by Picasa