Obserwatorzy
czwartek, 10 marca 2011
środa, 9 marca 2011
~~ mała owieczka ~~
Wyglada jak zbłąkana owieczka, a miał to być baranek do wielkanocnego koszyczka.
Korzystałam z opisu wiki45a. Na stronach Wiki znajdziecie też wiele innych cudownych projektów, więc warto kliknąć. Miałam problem z dodawaniem i odejmowaniem słupków, no i na koniec z przyszyciem oczu.
Doprawiłam owieczce ogonek, jednak zapomniałam o pyszczku
Tak jak widać, nie wygląda to zbyt dobrze. No cóz... jak to mówią: "pierwsze koty za płoty..."
Na pewno na tym jednym nie poprzestanę i będę próbować dalej.
Pozdrawiam ~
~ Monika
Etykiety:
1próby,
baranki,
ozdoby,
szydełkowe,
wielkanocne
wtorek, 22 lutego 2011
~~ moda dla Barbie ~~
***
Bardzo dziekuję za odwiedziny i miłe słowa.
Cieszę sie, że mnie odwiedzacie.
Dziś prezentuję zrealizowane zamówienie córki :)
Po raz pierwszy robiłam sukienkę.
Nie korzystałam z żadnego schematu, wzór powstawał w miarę szydełkowania.
I tak powstała pierwsza szydełkowa kreacja dla Barbie i coś czuję, że teraz się nie opedzę od córki, więc wkrótce mogą pojawić się kolejne sukieneczki : )
Muszę tylko zadobyć jakieś schematy albo instrukcje, jak to się robi.
Ze schematem byłoby łatwiej i szybciej.

Bardzo dziekuję za odwiedziny i miłe słowa.
Cieszę sie, że mnie odwiedzacie.
Dziś prezentuję zrealizowane zamówienie córki :)
Po raz pierwszy robiłam sukienkę.
Nie korzystałam z żadnego schematu, wzór powstawał w miarę szydełkowania.
I tak powstała pierwsza szydełkowa kreacja dla Barbie i coś czuję, że teraz się nie opedzę od córki, więc wkrótce mogą pojawić się kolejne sukieneczki : )
Muszę tylko zadobyć jakieś schematy albo instrukcje, jak to się robi.
Ze schematem byłoby łatwiej i szybciej.
poniedziałek, 14 lutego 2011
~~ szydełkowe serca ~~
***
Dziś Walentynki, więc u mnie na blogu również serduszkowo :)
Z tej okazji powstało:
1. serce potpourri z pachnącym kwiatowym wnętrzem,
które otrzymała córcia.
Serduszko ma ok.15 cm.
2. serce płaskie powstało z czystego egoizmu, dla własnej przyjemności.
Spodobał mi się wzorek (wyszukany w necie)
i zapragnęłam takie mieć. Ma ok. 10 cm .
Oczywiście jest w moim ulubionym kolorze - czerwonym.
PS. Zostałam dziś mile zaskoczona przez męża.
Dostałam walentynkę i prezent.
Wróciły wspomnienia z czasów kiedy byłam nastolatką.
Na samo wspomnienie serce szybciej zaczęło bić :)
Życzę również Wam tak miłych niespodzianek
pozdrawiam ~
~ Monika
Etykiety:
potpourri,
prezent,
serca,
szydełkowe
niedziela, 13 lutego 2011
to ,co udaje mi się najlepiej
******
To, co udaje mi się najlepiej, to własnie serwetki .
Ostatnio z szydełka zeszła taka - jak kwiatuszek.
Wzór pochodzi z czasopisma Szydełkowanie Wielkanocne inspiracje nr 1 2010
Wkleję wzorek wkrótce, jak tylko go zeskanuję.
O! Proszę , jest :)
***
Skoro tak wam się podoba
(dziękuję za komentarze, to na prawdę bardzo miłe... :)
doklejam kolejną fotkę z serwetką.
Ta większa to prezent,
powstała w dwóch egzemplarzach i obie powędrują do nowych właścicieli.
Będą zdobiły szafki nocne w ich sypialni.
Wzór pochodzi z czasopisma Szydełkowanie nr 5 / 2010.
poniedziałek, 24 stycznia 2011
~~ prezent dla babci ~~
***
Mam to szczęście, ze posiadam dwie babcie i kazda z nich
została obdarowana w dniu swojego święta takim oto drobiazgiem:
Jest to saszetka na pachnące mydełko.
Idealny prezent dla Babci!
Wiele razy widziałam jak babcia wkłada między prześcieradła i pościele mydełka;
mówiła, że to odstrasza mole...
Nie wiem czy to prawda, ale skoro Babcia tak mówi, to musi być prawda.
Takie pochnące mydełko widocznie posiada swą moc,
bo mola na oczy jeszcze nie widziałam.
Tu jest wzór: saszetka na mydełko - wzór .
Blog http://jolad6.blogspot.com/ to skarbnica pomysłów.
Dzięki za udostępnienie wzoru.
Każda babcia była bardzo zadowolona z prezentu oraz przekonana o tym, że wnusia właśnie po niej odziedziczyła szydełkowe zdolności.
: ) ; ) : )
Zarówno jedna, jak i druga uznały, że to zbyt ładne, by chować w szafie.
Dziękuję za odwiedziny
oraz
miłe komentarze -
pozdrawiam
Etykiety:
ozdobne mydełko,
ozdoby,
prezent,
saszetka na mydełko,
szydełkowe
sobota, 15 stycznia 2011
~~ ozdobne kołnierzyki na świeczniki ~~
Etykiety:
ozdoby,
ozdoby na świeczniki,
szydełkowe
poniedziałek, 10 stycznia 2011
~ pierwsze robótki w nowym roku ~
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa : )
Podczas przerwy świątecznej powstała mała chusta na szyję. Nazwałam ją "Kalinka".
Zrobiłam ją z czarnej połyskującej wełny kalinki szydełkiem nr 0 z białą rączką,
według wzoru z tej stronki....http://edytam6.blog.onet.pl/1,AR3_2009-11_2009-11-01_2009-11-30,index.html
Mała chusta, ponieważ miałam tylko jeden motek wełny
i robiłam dotąd, aż wszystko wyrobiłam.
Żałowałam, że nie zaopatrzyłam się w większą ilość wełny,
bo wpadłam w rytm i szybko się robiło.
Zamierzam ją nosić pod płaszczem, jako szal / apaszkę ,
no w każdym razie bardzo blisko szyi,
więc chyba dobrze,że nie jest taka duża.
Brakuje mi tylko w niej jakiegoś wykończenia...
(frędzli nie lubię, bo zaczepiają o suwak w kurtkach).
Dorobię jej małą falbankę, ale muszę mieć czas ,
żeby wyszukać jakiś pasujący wzorek i natchnienie.
W tej chwili wygląda tak
: )
Wreszcie będę miała coś dla siebie i przy sobie.
Jestem zadowolona : )
Pozdrawiam, Pa!
Etykiety:
1próby,
chusty,
szale,
szydełkowe
środa, 29 grudnia 2010
~ jeszcze trochę świątecznych różności ~
*****
Dziękuję za życzenia!
Mam jeszcze do pokazania kilka świątecznych drobiazgów:
1. Pierniczki na choinkę- powstały według przepisu...
(od blogowej koleżanki,jak odszukam to wstawię)
OOO! Znalazłam przepis ! W komentarzach Dzabaka pisze... http://magdalenaart.blogspot.com/2010/12/misja-pierniczki.html. Moje lukrowane dopiero w Wigilię.
Bardzo dobry przepis - polecam. Zaangażowani byli wszyscy domownicy.
I oto efekty naszej wspólnej pracy
: )

Oczywiście zdobią naszą choinkę.
2. Kilka małych śnieżynek na klasową choinkę mojej córki.
Wzorki z posiadanych czasopism oraz z internetu
3. Choinka 2010 - tak się własnie prezentuje.
W przeważającej większości przyozdobiona jest we własnoręcznie robione drobiazgi
(szydełkowe gwiazdki, pachnące pierniczki, suszone pomarańcze, orzechy malowane na złoty kolor)
Miałam inne plany co do wystroju ale maja córcia też je miała więc w drodze kompromisu
mamy tego roku takie drzewko w domu : )
U mnie święta jeszcze trwają, mam wolne do Nowego Roku.
Dziękuję za życzenia!
Mam jeszcze do pokazania kilka świątecznych drobiazgów:
1. Pierniczki na choinkę- powstały według przepisu...
(od blogowej koleżanki,jak odszukam to wstawię)
OOO! Znalazłam przepis ! W komentarzach Dzabaka pisze... http://magdalenaart.blogspot.com/2010/12/misja-pierniczki.html. Moje lukrowane dopiero w Wigilię.
Bardzo dobry przepis - polecam. Zaangażowani byli wszyscy domownicy.
I oto efekty naszej wspólnej pracy
: )
Oczywiście zdobią naszą choinkę.
2. Kilka małych śnieżynek na klasową choinkę mojej córki.
Wzorki z posiadanych czasopism oraz z internetu
3. Choinka 2010 - tak się własnie prezentuje.
W przeważającej większości przyozdobiona jest we własnoręcznie robione drobiazgi
(szydełkowe gwiazdki, pachnące pierniczki, suszone pomarańcze, orzechy malowane na złoty kolor)
Miałam inne plany co do wystroju ale maja córcia też je miała więc w drodze kompromisu
mamy tego roku takie drzewko w domu : )
U mnie święta jeszcze trwają, mam wolne do Nowego Roku.
Etykiety:
choinka,
inne moje prace,
koronki,
pierniczki,
płatki śniegu,
rękodzieło,
szydełkowe,
śnieżynki,
zabawy z dziecmi
sobota, 27 listopada 2010
~~ moje szydełkowe płatki śniegu ~~
* * * * * *
U mnie też sypnęło śniegiem.
Co prawda prawdziwego śniegu w Pułtusku jaszcze nie ma
ale zaprezentuję wam dziś szydełkowe płatki śniegu, które ostatnio wydziergałam.
Wzorki pochodzą od blogowych koleżanek i z czasopism.
Miłego oglądania życzę.
Etykiety:
choinkowe,
koronki,
ozdoby,
płatki śniegu,
rękodzieło,
szydełkowe,
śnieżynki
niedziela, 21 listopada 2010
Witam wszystkich!
Pięknie dziękuję za wszystkie miłe komentarze,
Cieszę się, że mnie odwiedzacie i że mimo wielu niedoskonałości moje prace podobają się Wam.
Wciągnęło mnie to na dobre (szydełkowanie i blogowanie), wciąż się uczę i może po nastu latach osiągnę mistrzowski poziom tak jak Wy.
Jeszcze raz dziękuję blogowym koleżankom
i zapraszam do Pułtuska (brama na mazury i nad morze),
wiec jeśli będziecie przejazdem, chętnie Was poznam w realu.
A teraz prezentacja...
...
Chyba tesknię za latem, bo powstał kolejny motylek - dekoracja okienna.
Całość dekoracji 42 cm średnicy, kordonek maxi, szydełko nr 4.
Wzorek posiadam dzięki TUE_ z http://szydelkowekoronki.blog.onet.pl/ - Dziękować :)
Ten był dużo łatwiejszy do zrobienia i tak, jakoś szybko się robiło.
Jeszcze nie wiem, w którym oknie go zawieszę i czy tego doczeka,
bo ma już swoich wielbicieli, którzy chcą go ze sobą zabrać :)
Hmm... pomyślicie może, że nie jestem na czasie, że wiosna u mnie na blogu... może i racja,
ale pracuję też nad śniegiem - właśnie się suszy, więc trzeba troszkę poczekać.
Na razie tyle.
Do miłego...
Etykiety:
motylki,
ozdoba okienna,
rękodzieło,
szydełkowe
niedziela, 14 listopada 2010
~~ motylek w sieci ~~
...
Udało mi się dokończyć motylka, którego zaczęłam jeszcze latem.
Całość robótki ma 43cm średnicy.
Do pracy wykorzystałam obręcz śr.35cm, kordonek Maxi, szydełko nr 4 z białą rączką,
wzorek udostępniła mi Małgorzata z http://haftymalgosi.blox.pl/html - bardzo dziękuję.
Jak pisałam wcześniej, nie była to łatwa do zrobienia robótka, przynajmniej dla mnie...
Jednak po kilku drobnych poprawkach ( ale bez prócia) zdobi jedno z okien w moim domku.
Średnio jestem zadowolona.
Miałam spore trudności z dopasowaniem robótki do obręczy i na koniec okazało się,
że szpilki do naciągania dzieła były zardzewiałe.
W efekcie na koronce brzegowej są drobne rdzawe kropeczki ...wrrrr!
Jego mankamenty widać w zbliżeniu na kolejnym zdjęciu.
Etykiety:
motylki,
ozdoba okienna,
rękodzieło,
siateczkowym wzorkiem,
szydełkowe
sobota, 6 listopada 2010
~~ wciąż nieszydełkowo ~~
Witam po długiej nieobecności.
Dziękuję za pozostawione komentarze i pozdrawiam wszystkich tu zaglądajacych.
Wciąż mam zbyt mało czasu na szydełko.
Ale spróbowałam coś ulepić z masy solnej przy okazji zabawy z moją córką.
No i powstało takie sobie c o ś :)
Etykiety:
inne moje prace,
masa solna,
obrazek,
zabawy z dziecmi
sobota, 16 października 2010
~~ bukiet z kolorowych liści klonu ~~
...
Dziś dla odmiany - mała odskocznia od szydełka- jesienny bukiecik z kolorowych liści klonu.
Po jesiennym spacerze wróciłyśmy z córką z bukietem kolorowych liści.
Listki były potrzebne córce do szkoły na jakieś prace plastyczne.
Zebrałyśmy tego takie ilości, że postanowiłyśmy się troszkę w domu plastycznie pobawić.
I tak powstał taki oto bukiecik:
Pomysł na bukiecik pochodzi z tej stronki: http://www.wykop.pl/ramka/43967/bukiet-roz-z-lisci-klonu/
Córce zabawa sprawiła tyle radości, że wykonała kilka takich bukietów,
a jedym z nich obdarowana została pani wychowawczyni.
Ja z kolei cieszyłam sie tym, że mogłam poświęcić czas na zabawę z córką.
Zabawę polecam innym, bardzo łatwo się robi, a radości z tego ile...
więc bawcie się dobrze :)
pozdrawiam
Etykiety:
bukiet róż,
inne moje prace,
kwiatki,
zabawy z dziecmi
poniedziałek, 11 października 2010
~ zapracowana ~
Oj, dawno mnie tu nie było!
Ponad miesiąc ...
Niestety cudowny okres macierzyństwa dobiegł końca i trzeba było wracać do pracy :(
Przybyło mi obowiązków, więc teraz na szydełko nie mam zbyt wiele czasu.
Jednak co jakiś czas będę się chwalić i zamieszczę kilka fotek tego, co uda mi się zrobić.
Dziś pokażę bardzo dawno temu zaczętą robótkę.
Ozdoba okienna -motylek w sieci - średnica obręczy 35 cm.
Podjęłam się tego wyzwania lecz nie mogłam nic obiecać.
To moje pierwsze doświadczenia z obręczą.
Nie wyszło mi to za dobrze. Może gdyby obręcz była owalna, to byłoby lepiej.
No, bo jak owalną robótkę zmieścić w okrągłej obręczy???
Małgosiu, wybacz ale wstydzę się taką plataninę posłać w świat.
Zjednej strony mega napięta robótka, a z drugiej czyli po bokach motyla jest za dużo i się faluje.
Może ktoś już przerabiał ten schemat i służy podpowiedzią.
Nie wiem jak wybrnąć z tej sytuacji.
Czy jakaś falbanka wokoło odwróci uwagę od tych drobnych mankamentów?
sobota, 4 września 2010
~ co lubię - nasza zabawa ~
Zostałam zaproszona do zabawy w CO LUBIĘ
Zasady:
1.Napisz, kto przyznał Ci tę nagrodę
2.Wymień 10 rzeczy, które lubisz
3.Przyznaj tę nagrodę 10 innym blogerom i poinformuj ich komentarzem :D
Do zabawy zaprosiła mnie aureliamyszkaszara z http://myszkaszara.blox.pl/html, której bardzo dziękuję za to, że o mnie pomyslała.
Teraz będę się zwierzać z 10 rzeczy, które lubię.
Jestem strasznym łasuchem i pierwsze co przychodzi mi do głowy to to, co nadaje sie do zjedzenia.( Nie wiem czy wymieniać, bo będzie tego więcej niż 10???)
To może określę to w jednym punkcie.
1. wszystko, co ma kolor czerwony i jest jadalne (porzeczki, wiśnie, czereśnie, truskawki, maliny, arbuzy, lody sorbetowe, pomidory, buraczki itd.);
2. szydełkowanie - oczywiście;
3. jazdę rowerem - poza miasto w malowniczo połażone miejsca ( tu czuję ciagły niedosyt, mogłabym jeździć chyba nawet przez sen);
4. drewniane domy i stare chaty;
5. pola, lasy, łaki, rzeki, jeziora, góry - miejsca, które nie są ograniczone płotami , gdzie można spotkać dzikie zwierzęta, obserwować zmiany zachodzące w przyrodzie;
6. kwiatki - ale tylko te, co rosną. Gdy widzę kwiaty cięte zaraz myślę o tym że wkrótce zwiędną. Dodam jeszcze, że gdy robię zakupy i mam wybierać np. pomiedzy bluzką w figury geometryczne a bluzką w kwiatki, podświadomie wybieram tę która ma choć jeden kwiatek;
7. śpiew ptaków w ogrodzie- cieszy mnie gdy jakiś do nas zawita;
8. psy - nie wyobrażam sobie życia bez pupila, który zawsze się cieszy i miło wita gdy wracam z pracy;
9. zdjęcia - dzięki nim można zatrzymać chwilę i cieszyć sie nią przez długie lata. Szkoda tylko ze aparat mam taki słaby;
10. mój dom i moje miasto Pułtusk - tu jest moje miejsce na ziemi i nie wyobrażam sobie, żebym mogła żyć gdzieś indziej. Żal mi tylko, że do pracy muszę jeździc daleko ale z drugiej strony ma to swoje zalety.
No! Jest 10! Ale się natrudziłam, głowy nałamałam.Chyba za mało znam samą siebie. Dobrze, że to wszystko spisałam.Gdy ktoś zapyta będę wiedziała co odpowiedzieć. Jak tak siedzę i myslę o sobie, to mogłabym jeszcze wzbogacić tę listę o kilka punktów, ale te najważniejsze i mi najbliższe już są.
Teraz jeszcze osoby, które mam zaprosić do zabawy...... Hmmm........... nie jest to łatwe.............
Wiekszość tych, które znam mają już spisaną swoją 10.
Zapraszam więc wszystkie osoby, które mają ochotę do zabawy przyłączyć i przy okazji bliżej poznać samych siebie.
Pozdrowienia dla tych co tu zaglądają ;)
Zasady:
1.Napisz, kto przyznał Ci tę nagrodę
2.Wymień 10 rzeczy, które lubisz
3.Przyznaj tę nagrodę 10 innym blogerom i poinformuj ich komentarzem :D
Do zabawy zaprosiła mnie aureliamyszkaszara z http://myszkaszara.blox.pl/html, której bardzo dziękuję za to, że o mnie pomyslała.
Teraz będę się zwierzać z 10 rzeczy, które lubię.
Jestem strasznym łasuchem i pierwsze co przychodzi mi do głowy to to, co nadaje sie do zjedzenia.( Nie wiem czy wymieniać, bo będzie tego więcej niż 10???)
To może określę to w jednym punkcie.
1. wszystko, co ma kolor czerwony i jest jadalne (porzeczki, wiśnie, czereśnie, truskawki, maliny, arbuzy, lody sorbetowe, pomidory, buraczki itd.);
2. szydełkowanie - oczywiście;
3. jazdę rowerem - poza miasto w malowniczo połażone miejsca ( tu czuję ciagły niedosyt, mogłabym jeździć chyba nawet przez sen);
4. drewniane domy i stare chaty;
5. pola, lasy, łaki, rzeki, jeziora, góry - miejsca, które nie są ograniczone płotami , gdzie można spotkać dzikie zwierzęta, obserwować zmiany zachodzące w przyrodzie;
6. kwiatki - ale tylko te, co rosną. Gdy widzę kwiaty cięte zaraz myślę o tym że wkrótce zwiędną. Dodam jeszcze, że gdy robię zakupy i mam wybierać np. pomiedzy bluzką w figury geometryczne a bluzką w kwiatki, podświadomie wybieram tę która ma choć jeden kwiatek;
7. śpiew ptaków w ogrodzie- cieszy mnie gdy jakiś do nas zawita;
8. psy - nie wyobrażam sobie życia bez pupila, który zawsze się cieszy i miło wita gdy wracam z pracy;
9. zdjęcia - dzięki nim można zatrzymać chwilę i cieszyć sie nią przez długie lata. Szkoda tylko ze aparat mam taki słaby;
10. mój dom i moje miasto Pułtusk - tu jest moje miejsce na ziemi i nie wyobrażam sobie, żebym mogła żyć gdzieś indziej. Żal mi tylko, że do pracy muszę jeździc daleko ale z drugiej strony ma to swoje zalety.
No! Jest 10! Ale się natrudziłam, głowy nałamałam.Chyba za mało znam samą siebie. Dobrze, że to wszystko spisałam.Gdy ktoś zapyta będę wiedziała co odpowiedzieć. Jak tak siedzę i myslę o sobie, to mogłabym jeszcze wzbogacić tę listę o kilka punktów, ale te najważniejsze i mi najbliższe już są.
Teraz jeszcze osoby, które mam zaprosić do zabawy...... Hmmm........... nie jest to łatwe.............
Wiekszość tych, które znam mają już spisaną swoją 10.
Zapraszam więc wszystkie osoby, które mają ochotę do zabawy przyłączyć i przy okazji bliżej poznać samych siebie.
Pozdrowienia dla tych co tu zaglądają ;)
środa, 25 sierpnia 2010
~ w dobrym humorze ~
:) :) :)
Dziś jak tylko weszłam na swojego bloga, uśmiałam się do łez.
Dobry humor od samego rana zawdzięczam Truscaveczce :)
która wyszperała w necie:
1. Zawsze żałujesz, że właśnie nie dziergasz.
2. W twoim domu jest więcej włóczki niż jedzenia.
3. Kiedy idziesz do ulubionej chińskiej restauracji, pałeczki do ryżu
kojarzą ci się z ulubionymi drutami nr 8.
4. Sprzedawcy w okolicznej pasmanterii wiedzą, jak masz na imię i
jaki jest numer twojej karty kredytowej.
5. Masz zaczęte co najmniej 4 robótki.
6. Owce to chodzące swetry.
7. Sweter rozmówcy interesuje cię bardziej niż treść wypowiedzi.
8. Idziesz do sklepu ze swetrami i nic nie kupujesz, bo te same
swetry zrobiłabyś sama i to lepiej.
9. Posiadasz przedmioty o dziwnych nazwach, takich jak licznik
rzędów, agrafka dziewiarska i szydełko tunezyjskie.
10. Co najmniej pięć robótek umiałabyś zrobić z pamięci.
Blogowiczki dodały jeszcze kilka punktów od siebie:
Fiubździuu zasugerowała:
11. Za ostatnie pieniądze kupujesz włóczkę. Albo chociaż szydełko. Miarkę do drutów?
12. Masz w domu włóczkę, którą ukryłaś przed wszystkimi.
Antonina dodała:
13. Widząc ciekawy model/wzór na żywej osobie zaczynasz ją śledzić, zastanawiając się "jak to
jest zrobione".
Czytałam to jakby o sobie... a już punkty 1,2 i 11 zdecydowanie dotyczą mnie, potwierdzić to mogą moi domownicy. Ostatnio zwrócili mi właśnie uwagę.
Mój ogólny wynik to 9/13 punktów.
Teraz mi nie do śmiechu... trzeba się głęboko zastanowić nad tą moją pasją...
???
sobota, 21 sierpnia 2010
~~ różane piękności ~~
Weraph z okazji 1 urodzin bloga organizuje różane candy.
Do wygrania fajne różane piękności.
Podaję link dla tych, którzy chcą przyłączyć do zabawy:
Mnóstwo różyczek i innych urokliwych drobiazgów.
Kolejka po nie baardzo długa....
Ja już się zapisałam i liczę na łut szczęścia podczas losowania.
: ))
środa, 11 sierpnia 2010
~ wzorem siateczkowym ~
Jestem osobą, która lubi próbować czegoś nowego, więc przyszła pora na wzorek siateczkowy.
Na poczatek, żeby zorientować się o co w tym wszystkim chodzi postanowiłam zrobić coś małego. No i powstała zakładka do książki w serduszka (dla córki).
Wzór mojego pomysłu - mało mi się podoba - nastepnym razem zrobiłabym to inaczej.
Największe trudności są z dodawaniem kratek zwłaszcza tych w lewa stronę. Muszę nad tym popracować.
Może moje blogowe koleżanki z wiekszą praktyką udzielą porady, a może dysponują jakimś filmikiem czy instrukcjami. Byłabym ogromnie wdzięczna.
Doskonaląc się w tym zakresie podjęłam się czegoś większego.
Nie wiem czy nie porwałam się "z motyką na słońce". Robótkę robię już 2 raz, ponieważ za pierwszym użyłam zbyt grubych nici i wychodziło większe niż w opisie. To nic ... to co było pierwsze będzie miało inne zastosowanie. Schemat bardzo mi się podobał i chcę dokończyć robótkę (wiąże się z tym dłuższa historia ale o tym będzie w nastepnej odsłonie). Jest tu dużo przejść, dodawania i odejmowania kratek, jednak coś tam wychodzi...
Na razie nie zdradzam co to będzie...
Etykiety:
1próby,
siateczkowym wzorkiem,
szydełkowe,
zakładka
Subskrybuj:
Posty (Atom)




